czwartek, 6 września 2012

na początku był omlet

Uwielbiam Emowe omlety :) Od nich zaczynają się wszystkie fajne momenty...Jak było kiedyś tak i dziś :*
Gdyby nie to, że należę do osób, na które działa zasada "przez żołądek do serca" pewnie dzień minąłby niezbyt szczególnie..bo na żadne wycieczki ochoty nie miałam :)
Jak pewnie się domyślacie dzisiejszy dzień jak najbardziej do udanych należał...Było miło i sympatycznie, zaliczyliśmy wyjazd, a wszystko zaczęło się od omleta:P


A co było później dowiecie się jutro :)
Oto mała zapowiedź...


5 komentarzy:

  1. Owce pozują Wam do zdjęcia znakomicie:)nina

    OdpowiedzUsuń
  2. Omlet marzenie ,tez chcę,ale muszę sobie sama zrobić,a to nie to samo.:)ech

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli ten omlet smakuje tak jak wygląda to rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad, każdy Twój komentarz jest niezwykle cenny:)
Anonimowi, proszę się podpisywać.