niedziela, 10 listopada 2013

we włoskim klimacie..

Witajcie Kochani:)
Nie wiem jak Wy, ale ja planuję przeżyć najbliższy czas w iście włoskim stylu. W gorącym nastroju, mimo spadającej temperatury i opadów deszczu cieszyć się każdą chwilą!!
Zamierzam łapać ostatnie promienie słońca i karmić wzrok pięknymi barwami jesieni, której już tak niewiele zostało. Nie uwierzycie, ale nawet zaopatrzyłam się w czerwone spodnie, a kilka dni wcześniej na moich paznokciach zagościł kolor czerwonego wytrawnego wina (nie utrzymał się jednak długo), na które zresztą nachodzi mnie ochota jak tylko pomyślę sobie o słonecznej Italii).


W powietrzu unosi się zapach wilgotnej ziemi i liści.  A w moim domu od kilku dni czuć aromat świeżo zmielonej kawy, która porozstawiana jest po kątach :) Czuję się jak w prawdziwej włoskiej kawiarni!
Wąskie uliczki, którymi uwielbiam się przechadzać może nie do końca oddają klimat tych włoskich, ale tym niemieckim, też niczego nie brakuje i mają w sobie mnóstwo uroku :)


Wyostrzam swoje zmysły i radośnie witam szare chmury, zza których co jakiś czas wychodzi słońce..
Mimo, że poranki są zimne i mgliste, a wieczory mroźne, w ciągu dnia można znaleźć jeszcze kawałek ciepłej i słonecznej jesieni, której dzisiaj niestety zabrakło.


Zbyt długi brak słońca wywołuje u mnie, melancholijny nastrój, na który jest tylko jeden sposób: zachować dobry humor ponad wszystko! 


Trzymajcie się z dala od "pogodowej depresji" i przeżyjcie ten czas po włosku, gdziekolwiek jesteście! Bądźcie tak weseli i energiczni, jakbyście żyli na co dzień we Włoszech. Pozbądźcie się kompleksów (jak na Włochów przystało) i bądźcie zadowoleni z samych siebie!



Pozdrawiam Was ciepło :*








18 komentarzy:

  1. Bardzo ładne czerwone spodnie,chyba też muszę o takich pomyśleć:)
    Na mnie też ma wpływ pogoda,promienia słońca działają na mnie bardzo,bardzo pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny nagłówek!
    Zdjęcia coś przekazują! Jedno jest pewne, pomimo brzydkiej, deszczowej pogody, one są radosne! Super efekt ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł z tym włoskim podejściem w sam raz na ten pochmurny jesienny listopad:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak. Włosi kojarzą mi się z dobrym humorem i gorącym usposobieniem, czemu by nie brać z nich przykładu ..? :)

      Usuń
    2. dokładnie coś w tym jest:)

      Usuń
  4. W taką pogodę nie pozostaje nam nic, tylko myśleć pozytywnie. Ja pocieszam się tym, że wkrótce będą targi świąteczne, na których można wypić ze znajomymi gorące winko, no a potem byle do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo tez czekam na te urocze budki z winem i piernikami:) Nawet ostatnio rozpoczęliśmy już sezon grzanego wina (od razu robi się cieplej) :)

      Usuń
  5. śliczne zdjęcia ;) super płaszczyk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję. już niebawem muszę schować gdzieś głęboko i poszukać podobnego na zimę :)

      Usuń
  6. Wyglądasz przepięknie, rewelacyjna stylizacja. :) Zapraszam także do siebie http://jeanettegloves.blogspot.com/2013/11/kolczyki-slubne-sutasz-white-butterfly.html

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zdjęcia, fajne stylizacje, podoba mi się !

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomysł z czerwonymi spodniami i parasolką, od razu rośnie uśmiech na twarzy! Za 2 tyg. wybieram się do Włoch, ale tym postem już mnie tam przeniosłaś, nawet poczułam zapach kawy o którym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie wyglądasz:) piękna sesja :) ładny zestaw :) bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad, każdy Twój komentarz jest niezwykle cenny:)
Anonimowi, proszę się podpisywać.