wtorek, 18 lutego 2014

jak szybko "przeprasować" koszulę bez użycia żelazka?

Za prasowanie zabieram się w ostateczności. Większość moich ubrań wykonana jest z tkanin, które raczej się nie gniotą. A jeśli posiadam już takie, nie noszę ich zbyt często.
Jakoś nie przepadam za prasowaniem i zdecydowanie tej czynności unikam. Bywają jednak sytuacje, w których muszę zabrać się za ten niezbyt przyjemny dla mnie obowiązek. Wszystko po to, żeby nie wyglądać jak lump.

Prasuję wtedy ubrania i od razu zakładam je na siebie, ale jak to z "tymi" niesfornymi materiałami bywa zadowolenie nie trwa zbyt długo. Wystarczy, że gdzieś usiądę, a sukienka już wymaga ponownego prasowania. Wystarczy, że podwinę rękaw koszuli, a ta ponownie wygląda jak wyciągnięta psu z gardła. I co wtedy?Jak szybko przeprasować taką koszulę bez użycia żelazka?


Jeśli nie macie czasu na rozkładanie deski, nagrzewanie żelazka i wszystkie te czynności związane z prasowaniem, a Wasza koszula wymaga szybkiego "wyprostowania" (choćby mankietów lub kołnierzyka), jest na to szybki sposób :)

Cały proces nie zajmie Wam więcej niż pół minuty, pod warunkiem, że macie dobrą prostownicę do włosów!
Tak, tak prostownicę do włosów. Mam koleżankę, która zwykłym żelazkiem prostowała kiedyś włosy, to dlaczego by nie użyć prostownicy do prasowania ubrań?

Wystarczy nagrzać ją do odpowiedniej temperatury (moja nagrzewa się w 15 sekund- pisałam o niej tutaj) i zacząć nasze "prasowanie".


To nie jest sposób na wyprasowanie całej sterty prania, ale w sytuacjach kryzysowych (lub wtedy, kiedy nie mamy dostępu do żelazka) sprawdza się doskonale :)


Pozdrawiam!


15 komentarzy:

  1. ja do lekko pogniecionych ubrań używam wody termalnej do twarzy, psikam potem strzepuję i gotowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prostownica jest idealna w podróży ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha tego sie nie spodziewałam, niezły motyw!

    OdpowiedzUsuń
  4. hahahaha i pewnie prasujesz tylko to co widać np przy rozpiętym swetrze czy żakiecie ;-) czyli kołnierzyk i brzuszek .... MONT
    ps.
    pozdrawiamy LISY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MONT staram się wcale nie prasować, ale czasem jednak muszę, a wtedy trzeba sobie jakoś radzić :P

      Usuń
  5. Też korzystałam z tego sposobu;)
    Świetny blog,zapraszam do siebie w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też nienawidzę prasować. sposób bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj jak ja nienawidzę prasować. Bardzo fajny patent, zapewne wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętaj, żeby prostownica była czysta. najlepiej przetrzeć ją wcześniej mokrą szmatką (zwłaszcza jeśli farbujesz włosy).

      pozdrawiam

      Usuń
  8. niezły patent ^^ nawet bym nie pomyślała o takim czymś ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. prostować włosy żelazkiem haha nieźle :D
    pozdrawiam i zapraszam http://pampaarampa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. W niedzielny dzień bawmy się wypoczywając z uśmiechem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahahaha genialne! Teraz tylko włosy pod żelazko i wszystko się wyrówna
    Wspaniały blog! Zapraszam do mnie http://moadrafts.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad, każdy Twój komentarz jest niezwykle cenny:)
Anonimowi, proszę się podpisywać.