Za prasowanie zabieram się w ostateczności. Większość moich ubrań wykonana jest z tkanin, które raczej się nie gniotą. A jeśli posiadam już takie, nie noszę ich zbyt często.
Jakoś nie przepadam za prasowaniem i zdecydowanie tej czynności unikam. Bywają jednak sytuacje, w których muszę zabrać się za ten niezbyt przyjemny dla mnie obowiązek. Wszystko po to, żeby nie wyglądać jak lump.
Prasuję wtedy ubrania i od razu zakładam je na siebie, ale jak to z "tymi" niesfornymi materiałami bywa zadowolenie nie trwa zbyt długo. Wystarczy, że gdzieś usiądę, a sukienka już wymaga ponownego prasowania. Wystarczy, że podwinę rękaw koszuli, a ta ponownie wygląda jak wyciągnięta psu z gardła. I co wtedy?Jak szybko przeprasować taką koszulę bez użycia żelazka?
Jeśli nie macie czasu na rozkładanie deski, nagrzewanie żelazka i wszystkie te czynności związane z prasowaniem, a Wasza koszula wymaga szybkiego "wyprostowania" (choćby mankietów lub kołnierzyka), jest na to szybki sposób :)
Cały proces nie zajmie Wam więcej niż pół minuty, pod warunkiem, że macie dobrą prostownicę do włosów!
Tak, tak prostownicę do włosów. Mam koleżankę, która zwykłym żelazkiem prostowała kiedyś włosy, to dlaczego by nie użyć prostownicy do prasowania ubrań?
Wystarczy nagrzać ją do odpowiedniej temperatury (moja nagrzewa się w 15 sekund- pisałam o niej tutaj) i zacząć nasze "prasowanie".
To nie jest sposób na wyprasowanie całej sterty prania, ale w sytuacjach kryzysowych (lub wtedy, kiedy nie mamy dostępu do żelazka) sprawdza się doskonale :)
Pozdrawiam!
Jakoś nie przepadam za prasowaniem i zdecydowanie tej czynności unikam. Bywają jednak sytuacje, w których muszę zabrać się za ten niezbyt przyjemny dla mnie obowiązek. Wszystko po to, żeby nie wyglądać jak lump.
Prasuję wtedy ubrania i od razu zakładam je na siebie, ale jak to z "tymi" niesfornymi materiałami bywa zadowolenie nie trwa zbyt długo. Wystarczy, że gdzieś usiądę, a sukienka już wymaga ponownego prasowania. Wystarczy, że podwinę rękaw koszuli, a ta ponownie wygląda jak wyciągnięta psu z gardła. I co wtedy?Jak szybko przeprasować taką koszulę bez użycia żelazka?
Jeśli nie macie czasu na rozkładanie deski, nagrzewanie żelazka i wszystkie te czynności związane z prasowaniem, a Wasza koszula wymaga szybkiego "wyprostowania" (choćby mankietów lub kołnierzyka), jest na to szybki sposób :)
Cały proces nie zajmie Wam więcej niż pół minuty, pod warunkiem, że macie dobrą prostownicę do włosów!
Tak, tak prostownicę do włosów. Mam koleżankę, która zwykłym żelazkiem prostowała kiedyś włosy, to dlaczego by nie użyć prostownicy do prasowania ubrań?
Wystarczy nagrzać ją do odpowiedniej temperatury (moja nagrzewa się w 15 sekund- pisałam o niej tutaj) i zacząć nasze "prasowanie".
To nie jest sposób na wyprasowanie całej sterty prania, ale w sytuacjach kryzysowych (lub wtedy, kiedy nie mamy dostępu do żelazka) sprawdza się doskonale :)
Pozdrawiam!
