środa, 4 grudnia 2013

naleśniki na słodko

Dziś znów naleśniki! Nic nie poradzę na to, że tak je uwielbiam :) Gdybym jeszcze potrafiła je robić... Na szczęście są jeszcze na tym świecie zdolni mężczyźni, a ja mam takiego w domu!

Tym razem wersja na słodko. Mimo, że najbardziej smakują mi z tradycyjnym dżemem truskawkowym, to czasem mam ochotę na coś innego.
Poniższa opcja trafia doskonale w me gusta. Jestem pewna, że i Wam posmakują!



Co jest w środku i na talerzu.. ?
  • nadzienie borówkowe (z rodzinnej spiżarni), 
  • bita śmietana (samodzielnie ubita), 
  • pomarańcze i jagody goji, o których Wam jeszcze napiszę, bo są niesamowite i podobno to najzdrowsze owoce świata ( dostaliśmy je od W. :)).

Całość polana syropem daktylowym i oprószona cukrem pudrem.

Chyba nie muszę Wam mówić, że smakowały obłędnie :)


To taka wakacyjno- zimowa wersja na początek grudnia! A Wy lubicie naleśniki? Wolicie na słodko czy raczej wytrawne?


13 komentarzy:

  1. aż ślinka cieknie! musiały być przepyszne, bo wyglądają ekstra.
    ja uwielbiam naleśniki w każdej postaci. to moja ulubiona potrawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmm boskie, ja ostatnio takie jadlam nad morzem w lipcu

    OdpowiedzUsuń
  3. pysznie wyglądają, świetne bym teraz takie miała na śniadanie:D
    świetny blog, bardzo mi się tu podoba, dodałam do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło. Witam na blogu :)

      Usuń
  4. O mamuniu : )) !!! aż ślinka cieknie ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. ładne są, ale ja wole do naleśników rozpuscic mleczną czekoladę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trudno się domyślić, hhehe :D

      Usuń
  6. Ale narobiłaś mi smak na nie a jestem osobą która uwielbia naleśniki i chyba dziś je zrobię dla odmiany takie jak ty na słodko :)

    ohmyclaudia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. O rety, jakie pyszności :) Aż mi w brzuchu zaburczało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mniam !! Ja ostatnio byłam na naleśnikach z kurczakiem , szpinakiem , cebulą i serem - noo niebo w gębie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad, każdy Twój komentarz jest niezwykle cenny:)
Anonimowi, proszę się podpisywać.