wtorek, 13 sierpnia 2013

łapacz snów- DIY

Halo Kochani!
Jak Wam się spało? Mam nadzieję, że ok :)
Jeśli natomiast męczą Was nocne koszmary mam na to radę... ŁAPACZ SNÓW. 
Mój pierwszy łapacz snów powstał 2 lata temu. Możecie go zobaczyć tutaj. Przyznam szczerze, że pozostawiał on wiele do życzenia. Zwłaszcza sieć, w której miały zatrzymywać się złe sny.

Od tygodnia jest u nas 12-letnia siostrzenica Ema i właśnie razem z Domką postanowiłyśmy ponownie stworzyć indiańskie amulety :) To naprawdę świetna zabawa!
Zobaczcie co nam z tego wyszło..


Wszystko czego potrzebujemy to:
- giętka gałązka (najlepiej z wierzby)
- sznurek
- koraliki
- piórka
- ewentualnie taśma do zamocowania piórek


Gałązkę zwijamy w okrąg i owijamy sznurkiem. Następnie tworzymy sieć przez przeplatanie sznurka wewnątrz okręgu, tak jak na zdjęciach poniżej...
Na koniec "montujemy" koralik. Do gotowej sieci przywiązujemy sznurki, które ozdabiamy kolorowymi piórkami.


Tak prezentują się gotowe łapacze snów :)

Mój..

....i Domki :)


Jak Wam się podobają?


13 komentarzy:

  1. Różowo fioletowy jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł i wykonanie, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sami to zrobiliście? Nie brakuje Wam talentu, mnie też by się przydał taki amulet, nie tylko jest piękny ale i spokojniej bym z nim spała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same, same :) To naprawdę nic trudnego.

      Usuń
  4. Śliczne są:*
    Pogromca złych snów i przy okazji ładna ozdoba w pokoju;*
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wprowadzają wyjątkowy klimat w pomieszczeniu :) Pozdrowionka :*

      Usuń
  5. Pięknie Wam wyszły łapacze!!! Kubuś ma swój,a po dzisiejszej nocy przydałby się i mi;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Kochana! Zakasaj rękawki i do roboty :P
      Mnie już koszmary nie straszne :)

      Usuń
  6. SUPER.PIĘKNA OZDOBA .ZARAZEM ŁAPACZ SNÓW MI TEŻ TAKI PRZYDAŁBY SIĘ :):)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony ślad, każdy Twój komentarz jest niezwykle cenny:)
Anonimowi, proszę się podpisywać.