Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczka rowerowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczka rowerowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2014

roweLOVE, czyli jak się pozbyć cellulitu

Z moim rowerem niemalże się nie rozstaję, a wycieczki na nim sprawiają mi naprawdę wielką frajdę. Zwykła wyprawa do pracy jest przyjemnością, podczas gdy inni stukają się po głowie zadając mi niekończące się pytania typu: jak ja mogę ciągle na rowerze jeździć? dlaczego nie jeżdżę autobusem lub samochodem? czy nie jest mi zimno? itp.

Otóż, o wiele zimniej by mi było, gdybym czas, który spędzam na rowerze przeznaczała na czekanie na autobus lub powrót z parkingu (ale dla niektórych to prawdziwa abstrakcja).

Uszczypliwe komentarze dostają uszczypliwe odpowiedzi i dodatkowe pytanie "czy masz cellulit (bo ja nie:)) i czy wiesz jak się go pozbyć?" 

Tak, tak odkąd  zaczęłam regularnie jeździć na rowerze ten problem mnie nie dotyczy, choć wcześniej bywało różnie.

Jak się okazało ok. 7 km dziennie (intensywnej jazdy) rozwiązało problem z celullitem, więc jak mogę tego nie kochać?


Dziś korzystając z cudownej pogody postanowiliśmy wybrać się za miasto i zregenerować siły na świeżym powietrzu...

Uwielbiam takie dni jak dziś!


Już nie mogę się doczekać kiedy będzie na tyle ciepło, że będę mogła pozbyć się tych wszystkich grubych rzeczy i wskoczyć w lekkie ciuszki :) Wy też?

Ale nie narzekam. Było słońce, było cieplej niż zwykle, a za sprawą niemalże całodniowego wygrzewania się na słońcu czuję się o wiele, wiele szczęśliwsza!


Miłego wieczoru!




piątek, 20 września 2013

roweLove

Sezon rowerowy wcale się nie skończył. Właściwie trwa on dla mnie cały rok!
Jesienna aura wprawia w większe rozleniwienie (to fakt), ale to nie przeszkadza w krótkich rowerowych wycieczkach..
Nawet półgodzinna przejażdżka potrafi mnie odstresować i poprawić podupadły jesienną aurą nastrój.
Mimo, że uwielbiam w takie dni przesiadywać pod kocem (ba, kto tego nie lubi!!), dostaję niekiedy olśnienia...Ubrana w sweter z wysokim kominem i kurtkę chroniącą przed wiatrem ruszam poprawić swoje krążenie :)

Ważne jest dla mnie, by nie zacinało deszczem- reszta jest do przeskoczenia!




Ruch jak najbardziej wskazany!!
Warto już teraz o tym pomyśleć.. Zanim hodowany przez sezon jesienno- zimowy tłuszczyk urośnie do takich rozmiarów, że bez Chodakowskiej się nie obejdzie :)
Zanim jesień przyjdzie na dobre, idealnym pomysłem jest oswoić swoją podświadomość z codziennymi wypadami na rowerze, które pozwolą nam wzmocnić odporność, zachować codzienną aktywność i przewietrzyć umysł!




Postarajcie się nieco oszukać swoją głowę i mimo zimna na dworze, poruszać się na swoim rowerze!! 
A gwarantuję, że Wasze ciało i umysł na tym skorzystają, a po miesiącu wsiądziecie na niego automatycznie i bez żadnych oporów ruszycie w drogę!!




Rowerowej jesieni!!!



niedziela, 28 lipca 2013

niedzielny relaks - zaliczony!!

Witajcie!
Jak Wam mija niedziela? Mam nadzieję, że korzystacie z uroków pięknej pogody, relaksujecie się ile wlezie i nie siedzicie w domu.
Pamiętajcie jednak o nakryciach głowy, okularach przeciwsłonecznych  i czymś orzeźwiającym do picia!


*zapraszam na fotorelację :)


My postanowiliśmy wyruszyć w małą rowerową podróż...



zaliczyć mały masaż stóp..


i pomoczyć nogi w Dunaju :)


Szczery uśmiech to podstawa!!




Zimnoooość !!












Radości nie było końca!







 Na moim białym rumaku..


Idealnie..