Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa kosmetyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa kosmetyka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 czerwca 2014

jak zrobić wodę różaną domowym sposobem?

Dzis kolejna porcja babcinych ekologicznych sposobow.
Tym razem przepis na wode rozana, ktora jest wspanialym "kosmetykiem" wspomagajacym kondycje skory. Swietnie radzi sobie rowniez ze skora tradzikowa.



Moja babcia jest po 70- tce, a niejedna 40-stka moglaby jej pozazdroscic niesamowicie gladkiej cery. Uwierzcie mi, ani jednej (starczej) zmarszczki! Niesamowite...
Nie wiem czy to zasluga wody rozanej, ktora zawsze sama przyrzadzala i codziennie rano zraszala nia swoja twarz, ale cos w tym musi byc na pewno...


Dawniej nie bylo "super" kremow z cala tablica Mendelejewa, nie bylo botoksu i nikt nie robil sobie operacji plastycznych. Kosmetyki byly trudno dostepne, a kobiety musialy radzic sobie domowymi sposobami.Wszystko czego uzywaly, aby dbac o urode, bylo najbardziej naturalne jak tylko moglo byc. Korzystaly jedynie z darow natury tj. pokrzywa, platki roz, bez itd.

I patrzac dzis na moja babcie, moge stwierdzic, ze to naprawde dziala!  Nie myslac dlugo zadzwonilam do babci i specjalnie dla Was zdobylam przepis ;)



PRZEPIS NA ROZANA MGIELKE / TONIK (do twarzy i ciala):
  • platki roz dokladnie pluczemy (najlpiej, zeby byly z dzialki, wtedy mamy pewnosc, ze nie byly niczym pryskane)
  • nastepnie zalewamy je wrzatkiem i odstawiamy na 24 h (otrzymamy rozany wywar)
  • po uplywie doby odcedzamy nasza miksture (platki mozemy wyrzucic)
  • wode przelewamy do szklanego naczynia (sloik itp) i trzymamy w lodowce (ja przelalam czesc wody do buteleczki po kupnej mgielce, ale w plastikowym opakowaniu nalezy trzymac nie dluzej niz 3-4 dni)
  • najlepiej jest ja zuzyc w preciagu 2 tygodni
Taka woda mozemy przecierac twarz i cale cialo. Swietnie odswieza i pieknie pachnie!

Udanej niedzieli :*






niedziela, 4 marca 2012

Domowa kosmetyka

Hej Kochani:)
Nie wiem jak Wy, ale ja mam dziś strasznego lenia i brak mi mobilizacji na cokolwiek. Jedyne co dziś udało mi się zrobić to przyrządzić maseczkę z siemienia lnianego i jakimś cudem nałożyć ją sobie na twarz.
Uwierzcie mi jest to nie lada wyzwanie, gdyż konsystencja tej magicznej papki nie chce utrzymywać się na twarzy i wszystko ląduje na dekolcie.
Jeśli mam w pobliżu jakieś dodatkowe (pomocne ręce) bardzo chętnie z nich korzystam. Niestety, dziś musiałam poradzić sobie sama. Tak więc utytłałam wszystko wokół, ale wreszcie się udało. Po 20 minutach mogłam już cieszyć się gładkością i miękkością skóry (wcześniej zrobiłam peeling ).
Maseczkę polecam szczególnie do skóry suchej, problemowej, skłonnej do podrażnień, ale tak naprawdę zdaje egzamin przy każdym typie skóry. Likwiduje zaczerwienienia i oczyszcza pory skóry. Ponadto jest bardzo prosta w wykonaniu.

 Maseczka na twarz z siemienia lnianego

Składniki:
- siemię lniane (ok.łyżki )
- szklanka wody

Sposób wykonania:
Szklankę wody wlać do małego garnka, dodać siemię lniane i zagotować (do momentu otrzymania kleistej konsystencji). Następnie siemię lniane przecedzić przez sitko (otrzymany płyn ja osobiście wypiłam osłonowo na żołądek, ale co wy z nim zrobicie Wasza sprawa). Nasiona wystudzić do temperatury pokojowej i nałożyć na twarz (można dodać również trochę miodu, ale nie jest to konieczne).

Wszędzie radzą, aby taką maseczkę pozostawić na twarzy ok. 20-30 minut, najlepiej przykrytej ciepłą, wilgotną gazą. Ja trzymałam 20 minut, bez przykrywania. Po tym czasie umyłam twarz ciepłą wodą i nałożyłam krem, którego używam na co dzień. Efekt był zadowalający- twarz stała się gładsza i bardziej miękka w dotyku.

Miłej niedzieli, bye :)